Lubię zaczynać od pytania: kim jest człowiek, dla którego tworzę wnętrze?
Ten projekt powstał właśnie w odpowiedzi na to pytanie. Składa się z pasji, różnorodnych zainteresowań i marzeń 12-letniej Poli, wrażliwej, ciekawej świata i twórczej. Moją rolą było przełożyć jej energię i wyjątkową osobowość na przestrzeń, która będzie z nią dorastać przez kolejne lata.

W tym przypadku od początku wiedziałam, że pokój nie może być jednowymiarowy. Ta dziewczynka ma wiele pasji i każda z nich zasługuje na własny, dobrze przemyślany kawałek przestrzeni.
Znalazły się tu ulubione kolory Poli, róż i mięta, wykorzystane w subtelny sposób – tak aby cieszyły oko zarówno teraz, jak i wtedy, gdy stanie się nastolatką, a także motyw dmuchawców, który przewija się w tekstyliach i ozdobach.

Najważniejszym założeniem było stworzenie pokoju, który nie będzie wymagał remontu co dwa lata.
Dlatego postawiłam na rozwiązania „rozwojowe” – takie, które sprawiają, że przestrzeń jest przyjazna dla 12-latki, ale bez trudu odnajdzie się w niej także 16- czy 18-latka. Zadbane detale, wysoka funkcjonalność i przemyślany podział na strefy są tu kluczowe.
Powstały więc:
✨ strefa nauki – jasna, ergonomiczna i przyjazna koncentracji,
✨ strefa kreatywna – z maszyną do szycia i manekinem,
✨ mini garderoba – ciąg pojemnych szaf ułożonych tak, by tworzyły namiastkę oddzielnej przestrzeni,
✨ miejsce do wypoczynku i spotkań, w tym przestrzeń na szybkie rozłożenie materaca gdy wpadną koleżanki na piżama party,
✨ przytulny kącik do czytania przy oknie – ponieważ Pola kocha książki.
Z połączenia tych wszystkich elementów wyszedł mi właśnie taki pokój: delikatny, ale nie infantylny, dziewczęcy, ale nie dziecinny. Energetyczny, ale uporządkowany. Gotowy, by rosnąć razem z Polą 🙂
Jeśli szukasz projektanta, który myśli przyszłościowo, wsłuchuje się w potrzeby i tworzy wnętrza „na lata”, napisz do mnie – z przyjemnością zaprojektuję taką przestrzeń także dla Ciebie.
Galeria (kliknij w obraz, aby powiększyć)









Dodaj komentarz